Po trzydziestu pięciu latach bezawaryjnej eksploatacji, podjęliśmy decyzję zakupu nowej lodówki. Lodówka/zamrażarka – będąca podstawowym wyposażeniem kuchni, kiedyś zaliczana była do asortymentu nazywanego: AGD czyli artykuły trwałego użytku. Trwałość użytkowania była tu adekwatnym określeniem takiego urządzenia.
W „Instrukcji obsługi”, dołączonej przez producenta do nowej lodówki czytam, że zgodnie z unijną normą (Rozporządzenie 2019/2019) części zamienne do niej będą dostępne tylko przez okres 7 – 10 lat. Tym samym został wyznaczony limit jej użytkowania. Odnotujmy: zgodnie z obowiązującymi standardami UE trwałość nie może przekraczać 10 lat.
Jak te normy nazwać ? Najlepszym określeniem jest zapewne Luzyferischstandard.
Jeśli uwzględni się opisywane na/w tym blogu zależności między cywilizacją (techniczną) a kulturą, to widzimy, w jaki sposób rzeczywistość zostaje zaprogramowana; powinna uzyskać ową „lekkość bytu”, stać się „znośna”, byśmy mogli swobodnie wirować w cyber/cyfer/przestrzeni.
Wchodząc w upojny stan wirowania i turbulencji nikt nie zauważa, co pozostawiamy za sobą. A tracimy coś bezcennego, bodaj najważniejszą kategorię kulturową, jaką przez tysiąclecia była DOSKONAŁOŚĆ. Doskonałość – jak tłumaczył H. Elzenberg – jest kategorią aksjologiczną, a dążenie do PERFEKCYJNEGO wykonania dzieła było oznaką mistrzostwa.
Ta motywująca jednoznaczność zanikła, od kiedy oba określenia odnoszoną się do efektów roboty robota i podporządkowane zostały kryterium innowacyjności.
Kazimierz Rogoziński