Mój ogląd świata, moja wrażliwość,  ukształtowane został przez cztery kobiety. Tak, przyznaję, byłem bigamistą. Simone Weil, Edyta Stein, Hanah Arendt – formowały mój sposób percypowania i myślenia; żona (historyk sztuki) wprowadziła barbarzyńcę do „ogrodu sztuk.”

Zwierzam się, by wyjaśnić, dlaczego w autorskim blogu, a zwłaszcza w publikacjach, pojawiają się częste cytaty z wzmiankowanych autorek, jak choćby ten:

Użytek z matematyki? Daje poczucie pewności tego, czego się nie rozumie.

[S. Weil, Wybór pism, s. 63]

 

PS
Mniemam, iż powyższe zwierzenie nie sprawi, że zostanę zaliczony do wyznawców genderyzmu.

Kazimierz Rogoziński