1.

Zewsząd zaczyna napierać machina mechanizacji, nie tak dawno określana jako high – tech, a od września 2023 (data umowna) w postaci AI/SI. Szczytowe osiągnięcia trwającej dwieście lat rewolucji przemysłowej wyjaśnia się (pospólstwu) niezmiennie, iż służą one poprawie – szeroko rozumianej – warunków życia, co znaczy: od wyeliminowania uciążliwości życia, aż po zwiększenie żywotności i wydajności jego organów. Ingerencja w życie już w niczym nie przypomną roli zegarmistrza w obsłudze mechanizmu zegara, w epoce, kiedy to zegar był symbolem nie tylko czasu, ale postępu. Inne są też dzisiaj sposoby odliczania upływającego czasu, co więcej, zmieniło się samo rozumienie jego natury.

Analogiczna zmiana zachodzi odnośnie do rozumienia życia przebiegającego w coraz bardziej zmechanizowanym świecie.

2. 

Najdalej posunięta ingerencja w życie dokonuje się na poziomie poszczególnych organów bądź organizmu jako takiego. Polega ona na systematycznym doskonaleniu ich funkcjonowania, aby nie tylko zsynchronizowały się rytmem z maszynami, ale też, kompatybilni współpracowały z komputerami i robotami. Zasługą prakseologii, ergonomii i robotyki jest wypracowanie rozwiązań, dzięki którym człowiek mógł spełniać techniczne kryteria wydajności, funkcjonalności, niezawodności… Jednak kiedy standardy techniczne stały się tak wygórowane, iż człowiek nie mógł już im sprostać, życie człowieka – jako źródło jego siły – straciło swoje dawniejsze znaczenia.

3. 

 Na proces deprecjacji życia złożyło się wiele przyczyn:

  • Zideologizowany materializm: reprodukujące się życie, jako źródło siły roboczej
  • Stała konfrontacja z maszyną obnażająca kruchość i zawodność życia
  • Wprowadzenie rozumienia życia w utylitarny kontekst kamuflowany kryptonimem eko
  • Pogarda dla życia demonstrowana zwłaszcza przez kliniki aborcyjne
  • Przemoc w obchodzenie się z życiem (zootechnika i produkcja zwierzęca)
  • Skutki psychicznego okaleczenia tych, którzy tę przemoc stosują

Niewiele pomoże sprzeciw polegający na pisaniu ‘Życie’ dużą literą. Trzeba z Życia wydobyć i do języka wprowadzić nowe znaczenie.

4.

Proponując określenie ŻYWNIA, podaję następujące uzasadnię: Żywnia oznacza moc, a nie przemoc, bowiem kontakt człowieka z przemocą – jak wykazała S. Weil – przekształca go w rzecz; jako moc, Żywnia sytuuje się ponad siłą, dlatego obca jest jej antynomia: krzywdzący – skrzywdzony; obdarowuje istnieniem; Żywnia żywi, a nie pasożytuje; jest niewyczerpywalną zdolnością odradzania; ma mondialny zasięg; jest poza – ziemską kosmiczną sygnaturą naszej planety; Żywania wreszcie to macierz świadomości.

Kazimierz Rogoziński