Od – humanizowany model pracy usługowej

W końcowych rozdziałach dysertacji przedstawiony został postępujący proces dehumanizacji pracy, czyli systematyczne odchodzenie od Tischnerowskiego ideału pracy. Okazuje się, że dla dialogicznego wymiaru pracy „miękkie” cyber – informatyczne przekształcenia są bardziej destrukcyjne niż „twarde” działania podejmowane w czasie forsownej industrializacji w gospodarce realnego socjalizmu; że negatywne skutki serwicyzacji cyfrowej dlatego są większe, ponieważ „product – service – system” okazuje się wyrafinowaną, rzec można – perfidną, mutacją modelu industrialnego. Kompatybilność biznesowa PSS, wynika z użyteczności produktu, która wyznacza jego wartość. To, co dotąd było ‘defektem ‘ usługi – jej odmaterializowanie – stało się benefitem. Cyfryzacja umożliwiająca dystrybucję usług na elektronicznych nośnikach otwiera nowy, przyspieszony proces serwicyzacji, a wraz z nim wyeksponowanie kategorii dostępności, użytkowania i samoobsługi. Skomercjalizowana serwicyzacja cyfrowa jest nie tylko intratnym źródłem dochodów ( vide Microsoft, fb, yt, Google…), ale też nośnikiem mega – projektu polegającego na uruchomieniu nowego ciągu zależności: użyteczność – użytkowanie – użyczenie. Mają one w efekcie oddzielić dysponowanie od posiadania; abonament/najem – zamiast prawa własności. Jak trafnie wskazuje Doktorant za Tischnerem, cel jest podobny, niczym „za komuny” zakłada się, że wywłaszczony człowiek staje się łatwiejszym obiektem manipulacji. Tym łatwiejszym – że sterowanie odbywa się dyskretnie i na dystans. Jednocześnie w następstwie partnerstwa publiczno – prywatnego nasila się równie niepokojący proces prywatyzacji sektora publicznego, eliminujący kategorię dobra wspólnego. W efekcie, obywatel pozbawiony zostaje tożsamościowych punktów odniesienia.

Rekonstruowany w dysertacji P.P. Nowaka regres powstaje w wyniku fuzji technologii cyfrowych z gospodarką – via konsumpcjonizm, co w efekcie implikuje głębokie przeobrażenia w wymiarze społecznym i kulturowym. Znika – nominalnie i realnie – „dobro wspólne”, ale też równocześnie przedefiniowane zostaje pojęcie intelektu po to, aby inteligencja stała się kompatybilna ze sztuczną inteligencją ( Doktorant przytacza cztery rodzaje Human Intelligence). Ten nowy podział inteligencji sprawia, że władze poznawcze rozumu stają się nieodróżnialne od intelektu, również psyche upodabnia się do inteligencji.

Warto nadmienić, że w tym kontekście, że zmianie ulega również wcześniejsze rozumienie pojęcia: idea. J. Tischner za Leibnizem przyjmował, że odnosiła się ono do intelektu/ umysłu, a nie do zmysłów.

Cóż z tego, że przyznamy rację Doktorantowi twierdzącemu, iż maszyna – robot – algorytm warunkowo mogą być akceptowalne i dopuszczalne, ponieważ umożliwiają optymalizację procesów gospodarowania. Ale okazuje się, że efektem wprowadzanych usprawnień i szerzej ujętej racjonalizacji pracy jest postępująca ,homogenizacacja’ pracowników. Sic, humanizacja okazuje się homogenizacją, która powoduje wzrost fluktuacji personelu, aż przyspieszona rotacja pracowników sprawi, że w końcu okażą się oni całkowicie zbędni.

Kazimierz Rogoziński