Konfrontacja z psychologiczną teorią usług

W przedostatnim rozdziale pojawia się propozycja wyjścia z kryzysu, jaki pogrążył pracę usługową. W antropologii Tischnera, jak już wspomniałem, eksponowany był ważny wymiar współpracy powodujący zadomowienie, dzięki czemu warsztat pracy staje się drugim domem, zadomowienie zaś staje się zakorzenieniem… Niestety, taki stan rzeczy uznać należy za historyczny.

Poszukując aktualnych czynników rewitalizacji pracy usługowej Doktorant sięga po dorobek psychologii społecznej. Jest to o tyle uzasadnione zapożyczenie, ponieważ inaczej tłumaczy ona znaczenie pracy usługowej.

Ponieważ inywiduum ludzkie jest całokształtem zaspokajanych potrzeb, a owo zaspokojenie dokonuje się dzięki pracy usługodawców, zatem – jaką by nie była – „praca usługowa” ma rację bytu. W wyniku wykonania usług (zwłaszcza osobistych, powstających w efekcie zaistnienia relacji interpersonalnej) zostaje zaspokojonych osiem najważniejszych potrzeb człowieka (bez mała cała „drabina” potrzeb A. Masłowa). Nie wchodząc w szczegóły, ograniczę się do wskazania jedynie jednego istotnego rysu, charakterystycznego dla psychologicznej teorii usług. Wśród wspomnianej „oktawy” jest na przykład potrzeba psycho – społeczna sprawiedliwości, rozumiana jako „sprawiedliwość dystrybucyjna i proceduralna”. Tak rozumiana sprawiedliwość ma zagwarantować ekwiwalentność wielostronnej wymiany korzyści. Kropka.

Ale najważniejsze jest to, że w wyniku zaspokojenia owych ośmiu potrzeb, dzięki interpersonalnej relacji usługowej, „wypełniona zostaje również potrzeba określana mianem meta – potrzeby. Jest nią skumulowana potrzeba poczucia własnej wartości. Słowem, chodzi o samo-dowartościowania.

Wobec głównego zagrożenia niweczącego relację usługową, a jest nim poddanie usługi kryterium techniczno – ekonomicznej efektywności, propozycja opracowana przez psychologów społecznych, jak słusznie zauważa Doktorant, godna jest uznania z oczywistego powodu. Podejmowana jest bowiem przez nich próba ocalenia – zagrożonej – podmiotowości człowieka.

Kazimierz Rogoziński